„Nasz Nowy Dom” pod Opolem. W tle przemoc i prześladowanie

opolska360.pl 9 godzin temu

W programie śledzimy prace ekipy remontowej, która w krótkim czasie dokonuje prawdziwej metamorfozy budynków będących zwykle w bardzo złym stanie, a równolegle poznajemy losy zamieszkałych w nich rodzin. To zwykle osoby, które z różnych przyczyn znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, zmuszającej ich do życia w fatalnych warunkach. W programie „Nasz Nowy Dom” starają się to zmienić – a przykładem jest historia remontu w Szczedrzyku.

Jego obiektem był liczący ponad 130 lat dom. Mieszka w nim pani Izabela z 10-letnim synem Antosiem. Przed modernizacją były w nim „sadza, nieszczelne kominy i stary piec” mogące „w każdej chwili doprowadzić do tragedii”.

„Nasz Nowy Dom” w Szczedrzyku. Rodzinny dramat w tle

Ów 130-letni budynek to dom rodzinny pani Izabeli. Wróciła do niego, ponieważ uciekła z synem od oprawcy. Nie był nim jednak biologiczny ojciec Antosia. Jak czytamy w informacji przesłanej przez Fundacją Polsat, te porzucił chłopca lata temu i do dziś nie utrzymuje z nim kontaktu. „Antoś przestał już choćby o niego pytać” – pisze Katarzyna Szczepanik z Fundacji.

Ekipa programu „Nasz Nowy Dom” w Szczedrzyku – fot. mat. prasowe

Izabela znalazła nowego partnera. Wierzyła, iż w ten sposób da sobie i dziecku życiową stabilizację. Związek przeistoczył się w koszmar.

– Była przemoc psychiczna, ekonomiczna i fizyczna. Ja zawsze prosiłam i przestrzegałam tego by Antoś słyszał jak najmniej. A tym bardziej widział – opowiada pani Izabela w programie „Nasz Nowy Dom” w Szczedrzyku.

– Była tylko jedna taka sytuacja, kiedy Antoś widział, iż podniósł na mnie rękę. To mnie tak uderzył, iż Antek sam przyszedł i zapytał czy mnie boli – wspomina.

Prześladowania w szkole i inicjatywa Antosia

Wtedy pani Izabela zdecydowała się uciec i wrócić do rodzinnego Szczedrzyka. Dom był w fatalnym stanie, ale przynajmniej Antoś był bezpieczny. Tak się jej przynajmniej wydawało. Bo gdy poszedł do szkoły, zaczął przeżywać kolejny dramat.

„Chłopiec był wyzywany, bity i prześladowany przez rówieśnika. Strach wrócił ze zdwojoną siłą” – wskazuje Katarzyna Szczepanik.

„Nasz Nowy Dom” w Szczedrzyku – mat. prasowe

Zarazem to właśnie Antoś namówił mamę, by zgłosiła się do programu „Nasz Nowy Dom” – i dzięki temu jego ekipa pojawiła się w Szczedrzyku.

Jak wypadły prace ekipy remontowej pod wodzą Eli Romanowskiej? O tym można będzie się przekonać w czwartek 23 kwietnia na antenie Telewizji Polsat. Początek programu o godz. 21.30.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału