„Monster Study” – kontrowersyjny eksperyment psychologiczny

kulturalnemedia.pl 9 godzin temu

Eksperyment „Monster Study” przeprowadzony w 1939 roku przez Wendella Johnsona i Mary Tudor przez wiele lat pozostawał nieupubliczniony. Gdy jego szczegóły wyszły na jaw, wywołał ogromne kontrowersje i krytykę, głównie ze względu na nieetyczne metody pracy z dziećmi oraz trwałe skutki psychologiczne, jakie mógł wywołać.

Dzieciństwo Wendella Johnsona i początki zainteresowań

Wendell Johnson był psychologiem na Uniwersytecie Iowa, jak i logopedą. Jak sam przyznał, w wieku dziecięcym miewał problemy z wysławianiem się, co było wynikiem uwag jego nauczyciela. Sugerował on, iż obawia się o rozwój mowy Wendella. Jednak coś, co mogło być objawem troski, zasiało w chłopcu, jak i jego rodzicach ziarno niepewności i obsesji. Od tego momentu chłopiec z biegiem lat mówił coraz mniej wyraźnie, czego skutkiem było jąkanie się.

Motywacja do badań i początek eksperymentu

Przeszłość Johnsona była jego motywacją, aby pomóc innym w radzeniu sobie z jąkaniem się. W związku z tym został on logopedą. W 1939 roku pojawił się przełom w jego karierze – wraz ze swoją studentką Mary Tudor miał możliwość przeprowadzenia eksperymentu. Brały w nim udział dzieci z domu dziecka. Podzielono je na dwie grupy. Jedną z nich stanowiły sieroty, które się jąkały, a drugą osoby mówiące płynnie. Studentka przeprowadzała z każdą grupą 45-minutowe sesje, jednak w zależności od grupy stosowała inne metody.

Przebieg eksperymentu „Monster Study”

Dzieci jąkające się były chwalone i przekonywane, iż ich skłonność do jąkania się jest jedynie przejściowym etapem i że niedługo z niego wyrosną. Z kolei dzieci mówiące płynnie były ostrzegane, iż opiekunowie zauważyli u nich problem z wypowiadaniem się, który niedługo urośnie do większej skali. Namawiała je, aby zwracały większą uwagę na wypowiadane słowa i sugerowała, że lepiej będzie, jeżeli zamilkną, gdy mają przeczucie, iż zdanie będzie błędnie wypowiedziane.

Brak świadomości uczestników

Dzieci ani ich opiekunowie nie mieli świadomości, iż jest to jedynie eksperyment psychologiczny. Wierzyli oni, iż są to zwykłe ćwiczenia logopedyczne. Na wyniki eksperymentu nie trzeba było długo czekać, gdyż już na drugim spotkaniu dzieci niewykazujące problemów z mową stawały się bardziej wycofane. Zauważono także niechęć do wypowiadania się, gorsze wyniki w nauce, a ostatecznie problemy z płynnością mowy.

Skutki i zakończenie badań

Pomimo widocznych „efektów” eksperymentu już na wczesnym jego etapie, zdecydowano się mimo to na kontynuację. W efekcie badanie trwało pół roku. Studentka, widząc jego negatywne skutki, postanowiła zadośćuczynić sierotom. Przeprowadzała ona darmowe zajęcia logopedyczne, które miały pomóc dzieciom w płynnym wypowiadaniu się. Jednak negatywnych efektów eksperymentu nie dało się w całości odwrócić.

Ujawnienie i kontrowersje

Mimo udowodnienia prawdziwości eksperymentu Johnson postanowił ukryć publikację. Jednak po latach studenci odkryli w bibliotece pracę magisterską Mary Tudor. Z czasem media zainteresowały się tą nieznaną wcześniej obserwacją. Badanie okrzyknięto niezwykle nieetycznym i okrutnym eksperymentem.

Idź do oryginalnego materiału