Pochodzący z Podbeskidzia mentalista przedstawiający się jako KX „zaczarował” jurorów swoimi występami w „Mam Talent!”. W sobotę, 9 maja, wystąpi w wielkim finale.
Pod pseudonimem KX (Konstant Xanderes) kryje się Jakub Vitkovski, 24-latek pochodzący z… No właśnie skąd? Jeden lokalny portal napisał, iż to Kozianin, a drugi, iż Kęczanin. Jaka jest prawda? W rozmowie z naszą redakcją Jakub tłumaczy, iż stara się ujawniać jak najmniej informacji ze swojego życia prywatnego i dlatego wolałby poprzestać na tym, iż urodził się w Bielsku-Białej. Niech więc tak będzie, dodajmy tylko, iż 24-latek większość swojego życia mieszkał na Podbeskidziu, tu się wychował i chodził do szkół. w tej chwili mieszka w Warszawie.
Odgadł myśli jurorów
W najnowszej edycji (siedemnastej) programu „Mam Talent!”, emitowanego na antenie telewizji TVN, Jakub zaprezentował show z elementami iluzji psychologicznej. Mówiąc prościej, widzowie byli świadkami czytania w myślach. Jakub odczytał myśli całej czwórki jurorów: dowiedzieliśmy się, iż Agustin Egurrola myślał o kobiecie o imieniu Sabina – okazało się, iż to jego mama. Następnie KX wyciął w kartce papieru pandę – zwierzę, o którym myślała Julia Wieniawa. Agnieszka Chylińska dostała do rąk kostkę lodu, którą wcześniej sobie wyobraziła, a Marcin Prokop papierową łódkę, o której myślał. Co więcej – takie łódki mieli pod siedzeniami widzowie obecni w studiu! Jurorzy nie mieli wątpliwości – wszyscy byli na tak i Jakub przeszedł do kolejnego etapu.
Jak to możliwe? Pytamy twórcę tych cudów. – Mentalizm, zwany również iluzją psychologiczną, to sztuka odczytywania ludzkich myśli i prywatnych informacji. W połączeniu z technikami z zakresu psychologii, hipnozy czy siły sugestii, wzbogaconymi o muzykę czy inne elementy artystyczne, potrafi stworzyć w umysłach widzów piękną opowieść, a prezentowany na scenie może być żywym spektaklem teatralnym – przybliża Jakub. – Ta sztuka sięga jeszcze czasów antycznych. W naszym kraju mało kto wie, co to w ogóle znaczy. Jedni nazywają to wrodzonymi umiejętnościami, drudzy zwykłą iluzją, a jeszcze inni mówią, iż to dar – ja pozostawiam interpretację swoim odbiorcom. Uważam, iż prawda leży gdzieś pośrodku.
Pasja, która dojrzewała
Wszystko zaczęło się, gdy jako spokojny, cichy chłopak, szukający swego życiowego powołania, Jakub odkrył w sobie nietypową fascynację. – Zaczęły mnie interesować ludzkie zachowania, motywacje działania i schematy myślenia, bacznie je obserwowałem i robiłem notatki. Moja pasja dorastała i ewoluowała razem ze mną. Wcześniej była narzędziem do radzenia sobie z rzeczywistością, a z czasem stała się dosłownie częścią mnie – opowiada Jakub, który od pewnego czasu zajmuje się również hipnozą.
Ważnym doświadczeniem w jego życiu była lektura książki poświęconej mentalizmowi, na którą natrafił na targu. W wieku 16 lat po raz pierwszy zaprezentował publiczności swoje umiejętności w rodzinnej miejscowości. – Kiedy zszedłem ze sceny, rozpłakałem się, jednocześnie nie czując się nigdy bardziej szczęśliwy – przyznaje.
Po udanym występie już wiedział, iż to jest to, czym chce się zajmować. – Poczułem wtedy, iż może i ja sam nie znajduję zrozumienia, ale moja twórczość na scenie już tak. To był dla mnie przełomowy moment, ponieważ uwierzyłem w swoje możliwości, już wiedziałem, iż to jest moja forma wyrazu. Po raz pierwszy w życiu poczułem się kompletny – wspomina.
Kariera nabiera tempa
Jak można przeczytać na jego stronie internetowej dostępnej pod adresem niewidocznedlaoczu.pl, Jakub ma już szerokie doświadczenie w swoich praktykach, które zawdzięcza stałej współpracy z instytucjami kultury w całej Polsce, między innymi z Teatrem Nowoczesnym, Teatrem Bez Rzędów oraz Sceną Berlin. Ponadto KX bierze udział w konkursach iluzjonistycznych, w których odnosi znaczące osiągnięcia (Zwycięzca Ogólnopolskiego Turnieju Iluzjonistów „Z rękawa” w 2020 r. oraz „Magicznego Arsenału” w 2025 r.).
– Od zawsze słyszałem: „Jest w Tobie coś wyjątkowego” – nie miałem pojęcia, o co dokładnie chodziło, ale czułem, iż odbieram świat w inny, mój własny sposób. Tłumaczyłem to sobie swoją empatią i ponadprzeciętną intuicją, która faktycznie mi towarzyszyła od dzieciństwa. Rodzice opowiadali mi, iż już w młodym wieku prawie zawsze potrafiłem wskazać, w której ręce trzymają ukryty przedmiot. Zdarzało się również, iż potrafiłem przewidzieć pewne wydarzenia. Z biegiem czasu poczułem, iż jest to moja jedyna droga – wspomina Jakub.
I nie ma zamiaru spocząć na laurach. – Moim największym marzeniem jest możliwość utrzymywania się wyłącznie ze sztuki. Chciałbym żyć jako twórca i móc dostarczać ludziom prawdziwych emocji i wrażeń – ponieważ wtedy sam najbardziej czuję, iż żyję – deklaruje.
Paulina Surowiec
Natalia Ścieszka












