Dawid Bratko, znany jako "Król dopalaczy", uniknął polskiego więzienia i prowadzi hotel na Zanzibarze. Brak współpracy ekstradycyjnej z Tanzanią utrudnia jego wydanie polskim władzom, na co uwagę w rozmowie z Onetem zwracał dr Paweł Gołębiewski, radca prawny i były policjant.