Policja zlikwidowała w Krakowie wytwórnię podrabianych suplementów diety znanych polskich i światowych marek. Według śledczych, fałszowane produkty były wysyłane przez internet do tysięcy odbiorców w całej Polsce. Zatrzymano dwoje organizatorów procederu, którym postawiono zarzuty.
Jak przekazał w czwartek asp. Bartosz Izdebski z zespołu prasowego małopolskiej policji, w wyniku akcji funkcjonariuszy wspomaganych przez inne służby w jednym z domów jednorodzinnych na krakowskim Podgórzu zatrzymano 43-letniego mężczyznę oraz jego 38-letnią partnerkę. Według śledczych oboje na masową skalę podrabiali suplementy w postaci preparatów witaminowych, odżywek czy nutraceutyków znanych światowych i polskich marek, a następnie sprzedawali je odbiorcom przez internet.
Para usłyszała zarzuty dotyczące produkcji i wprowadzania do obrotu suplementów diety z podrobionymi znakami towarowymi znanych polskich i światowych marek.
Zgodnie z ustaleniami śledztwa para wytwarzała podróbki różnych suplementów co najmniej od końca 2024 r. W zależności od przeznaczenia produktu m.in. wzmacniających np. serce, wątrobę czy wpływających korzystnie na potencję, ich ceny wahały się od 50 do 300 złotych.
– Aby móc idealnie podrobić zarówno opakowanie produktu jak i wygląd i wagę kapsułek, sprawcy najpierw zamawiali oryginalne suplementy. Następnie kupowali półprodukty w postaci butelek i nakrętek o takim samym kształcie i kolorze co oryginał, a drukarni zlecali wykonanie etykiet, mających identyczną szatę graficzną. Zamawiali również puste kapsułki, które następnie wypełniali stworzoną przez siebie mieszanką – relacjonował Izdebski.
Podczas przeszukania pomieszczeń – zaznaczył – policjanci natrafili na bardzo duże ilości półproduktów służących do wypełnienia kapsułek fałszywych suplementów. Zabezpieczono kilkaset komponentów m.in. mąkę ryżową, glukozę, kurkumę itp.
– Najprawdopodobniej sprawcy nie stosowali produktów niebezpiecznych dla zdrowia, a suplementy były w rzeczywistości jedynie placebo, jednak wszystkie zabezpieczone substancje muszą zostać dokładnie przebadane chemicznie pod kątem ewentualnego narażenia użytkowników na utratę zdrowia – zapowiedział przedstawiciel policji.
Jak ustalono, do mieszania składników przestępcy używali robotów planetarnych stosowanych w gospodarstwie domowym, a sama produkcja była prowadzona bez zachowania jakichkolwiek zasad sterylności i higieny. Zdaniem śledczych do kapsułek oprócz wypełniaczy mogła trafiać np. sierść zwierząt domowych, bo całe jej kłęby leżały koło stołów roboczych.
W kolejnym etapie – opisywał Izdebski – para pakowała zmieszany proszek do kapsułek i opakowań zbiorczych, naklejała podrobione etykiety i jako oryginalny produkt wystawiała na portalach internetowych.
– Śledczy w tym momencie ustalają ilu klientów mogło kupić podrobione produkty, ale jak duża była skala przestępczego procederu może świadczyć zabezpieczenie podczas przeszukania domu około 300 przesyłek z „suplementami”, które w tym dniu oczekiwały na odbiór przez kuriera – zaznaczył policjant. (PAP)















