Wciąż napływają informacje dotyczące tragicznej strzelaniny, do której doszło na krakowskim Rynku Głównym. Podczas briefingu prasowego wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar przedstawił aktualny bilans zdarzenia i poinformował o stanie osób poszkodowanych. Potwierdził również, iż obaj policjanci ranni podczas zatrzymywania napastnika zostali wybudzeni ze śpiączki.
W niedzielę 8 listopada przedstawiciele Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przekazali kolejne informacje dotyczące następstw sobotnich wydarzeń. W spotkaniu z mediami uczestniczyli także Edyta Klimowska-Bobula, dyrektor Wydziału Powiadamiania Ratunkowego, oraz Dominik Wilk, główny dyspozytor medyczny, który w czasie ataku pełnił dyżur.
16 osób pozostaje w szpitalach. Są informacje o policjantach
Wbrew informacjom, które pojawiały się w przestrzeni medialnej, żaden z hospitalizowanych pacjentów nie został wypisany. w tej chwili 16 osób przez cały czas przebywa w sześciu krakowskich szpitalach.
Jak przekazał wojewoda, 14 poszkodowanych znajduje się w stanie stabilnym. Jedna osoba jest w stanie ciężkim. Chodzi o policjanta rannego podczas zatrzymywania sprawcy. W stanie krytycznym pozostaje natomiast napastnik.
Nie zmieniła się liczba ofiar śmiertelnych sobotniego ataku. Wojewoda odniósł się do pojawiających się w internecie doniesień o śmierci kolejnej osoby. Jak podkreślił, nie są one prawdziwe. Podczas briefingu przekazano również informacje dotyczące narodowości wszystkich sześciu ofiar. Wcześniej nie można było ujawnić danych dotyczących szóstej osoby ze względu na prowadzone czynności.
„Ofiar wczorajszego zdarzenia jest 6. Pojawiły się w internecie spekulacje o śmierci kolejnej osoby. To nie jest prawda. Ze względu na trwające rano czynności, nie mogłem podać narodowości szóstej ofiary ataku. Jest nią 51-letnia obywatelka Austrii. Oprócz niej ofiarami są: około 50-letni mężczyzna narodowości polskiej, 32-letni obywatel Wielkiej Brytanii, 53-letnia obywatelka Polski, 47-letnia obywatelka Polski oraz 61-letnia obywatelka Polski” – przekazał wojewoda.
Uruchomiono pomoc psychologiczną
Po tragedii zorganizowano wsparcie psychologiczne dla osób, które były świadkami zdarzenia. Pomocą objęci zostali również funkcjonariusze uczestniczący w działaniach na miejscu.
W działania zaangażowały się m.in. Policja, Straż Pożarna oraz miasto Kraków, które skierowały do potrzebujących swoich psychologów. Do współpracy włączyło się także PZU Zdrowie. Uruchomiono specjalny numer telefonu, pod którym można uzyskać pomoc psychologiczną. Dane kontaktowe opublikowano na stronach PZU Zdrowie oraz Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Gotowość do uruchomienia dodatkowej infolinii ze wsparciem psychologicznym zadeklarowało również Ministerstwo Obrony Narodowej.
Mieszkańcy ruszyli oddać krew. Wojewoda przekazał istotny komunikat

Po sobotnich wydarzeniach pojawiły się apele o oddawanie krwi, która miała pomóc w ratowaniu jednego z rannych policjantów. W odpowiedzi na wezwanie mieszkańców Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie zorganizowało w niedzielę dodatkową akcję.
Punkt był otwarty w godzinach od 9 do 14. W tym czasie krew oddało 46 osób, a kolejnych 130 zgłosiło chęć jej oddania. Podobne działania przeprowadzono również w sześciu innych punktach na terenie Małopolski.
Wojewoda podziękował wszystkim, którzy odpowiedzieli na apel. Jednocześnie zaznaczył, iż w tej chwili nie ma niedoborów krwi potrzebnej do leczenia poszkodowanych.
„Bardzo dziękujemy za to dobro, za ten niezwykły dar krwi, który mieszkańcy chcieli złożyć u nas w Małopolsce i w całym kraju. Jednocześnie chciałem podkreślić, iż tej krwi dla ratowania zdrowia i życia ofiar tego zamachu nie brakuje. Jesteśmy w kontakcie ze służbami medycznymi. Krwi nie brakuje” – wyjaśniał Krzysztof Jan Klęczar.
Blisko 40 zgłoszeń do numeru alarmowego

Podczas briefingu przedstawiono również kulisy pracy służb odpowiedzialnych za przyjmowanie zgłoszeń i organizację pomocy medycznej. Pierwsze telefony dotyczące sytuacji w centrum Krakowa zaczęły docierać do Centrum Powiadamiania Ratunkowego około godziny 15.
Łącznie operatorzy numerów alarmowych odebrali blisko 40 zgłoszeń. Informacje były na bieżąco przekazywane odpowiednim służbom ratunkowym oraz Wojewódzkiemu Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Edyta Klimowska-Bobula zwróciła uwagę na pracę operatorów, którzy musieli nie tylko gwałtownie zebrać i zweryfikować informacje, ale także zachować opanowanie podczas rozmów ze świadkami tragicznych wydarzeń.
– Podziękowania należą się operatorom numerów alarmowych, których na co dzień nie widać, a którzy wczoraj mierzyli się z falą zgłoszeń. Musieli adekwatnie je zakwalifikować, zebrać informacje, ale też opanować emocje, które były po drugiej stronie telefonu. Zadziałali błyskawicznie. Kolejną grupą są dyspozytorzy medyczni, głównie dyspozytorzy odbierający – mówiła dyrektor Wydziału Powiadamiania Ratunkowego.
13 karetek i śmigłowiec LPR na miejscu zdarzenia

O organizacji pomocy medycznej opowiedział Dominik Wilk, który w sobotę koordynował działania dyspozytorni medycznej. Jak przekazał, na miejsce skierowano 13 podstawowych zespołów ratownictwa medycznego, jedną karetkę specjalistyczną oraz jeden zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Sytuacja początkowo była trudna do oszacowania. Poszkodowani znajdowali się w różnych częściach Rynku Głównego, a do dyspozytorni napływały także zgłoszenia z innych części kraju, które wymagały weryfikacji.
– Wczoraj koordynowałem akcję medyczną tego tragicznego zdarzenia. Serdecznie dziękuję moim kolegom oraz koleżankom ze służb medycznych, którzy brali udział w tym zdarzeniu. Począwszy od dyspozytorni medycznej, przez zespoły ratownictwa medycznego jak i szpitale. Dzięki współpracy i koordynacji liczba osób poszkodowanych, jak i śmiertelnych nie zwiększyła się – mówił Dominik Wilk.
Przekazał również dokładne godziny rozpoczęcia działań ratunkowych.
– Na miejsce zadysponowanych zostało 13 zespołów podstawowych, 1 karetka specjalistyczna oraz 1 zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do nas ok. godz. 15-tej. Osoby poszkodowane były rozlokowane w różnych miejscach na Rynku, ta liczba początkowo była niejasna. Z całej Polski spłynęło do nas kilkadziesiąt zgłoszeń, które musieliśmy zweryfikować. O godz. 15:02 zadysponowany został pierwszy zespół ratownictwa medycznego, o godz. 15:06 już był na miejscu zdarzenia – dodał główny dyspozytor medyczny.
Wśród poszkodowanych podczas sobotniej strzelaniny znalazły się także zwierzęta. Na Rynku Głównym ranne zostały cztery konie dorożkarskie.
Zwierzęta doznały powierzchownych obrażeń, które nie zagrażają ich zdrowiu ani życiu. Konie zostały zabezpieczone i otrzymały pomoc weterynaryjną.
Trwają przygotowania do przyznania odznaczeń
Wojewoda poinformował również o działaniach związanych z uhonorowaniem osób, które podczas sobotnich wydarzeń wykazały się szczególną odwagą. Chodzi o przygotowanie wniosków o przyznanie odznaczeń państwowych.
Jak przekazał Krzysztof Jan Klęczar, w sprawie rozmawiali premier Donald Tusk, minister Marcin Kierwiński oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Małopolski Urząd Wojewódzki uczestniczy w przygotowaniu dokumentów, współpracując przy tym m.in. z Komendą Wojewódzką Policji.
„Wczoraj, w późnych godzinach wieczornych Pan premier Donald Tusk i Pan minister Marcin Kierwiński rozmawiali z Panem ministrem Grodeckim, szefem BBN o odznaczeniach państwowych dla osób, które w sposób szczególny wykazały się bohaterstwem. Mogę potwierdzić, iż Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie pośredniczy w przygotowaniu wniosków o odznaczenie tych osób, współpracując m.in. z Komendą Wojewódzką Policji. Takie wnioski w tym momencie są opracowywane”– poinformował wojewoda.
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Msza Święta w intencji ofiar sobotniego zamachu w Krakowie [ZDJĘCIA]
Wspólne upamiętnienie ofiar w Krakowie. Łukasz Gibała podał szczegóły
Łukasz Gibała złożył wniosek. Dwaj policjanci mają zostać Honorowymi Obywatelami Krakowa














