
Europejska machina legislacyjna bierze na celownik to, co trzyma nas przed ekranami najdłużej.
Komisja Europejska oficjalnie oskarżyła TikToka o celowe projektowanie aplikacji tak, by uzależniała użytkowników. To precedens – po raz pierwszy unijni urzędnicy traktują sam „design” platformy jako zagrożenie systemowe.
Sprawa opiera się na przepisach aktu o usługach cyfrowych (DSA). Do tej pory narzędzie to służyło głównie do walki z dezinformacją i brakiem transparentności. Teraz jednak Komisja wkracza na zupełnie nowy grunt: zdrowia psychicznego, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych użytkowników.
Infinite scroll na cenzurowanym
Wstępne orzeczenie Komisji uderza w same fundamenty biznesowe TikToka. Na czarnej liście znalazło się słynne nieskończone przewijanie strumienia wideo (infinite scroll), agresywne algorytmy rekomendacji oraz brak wbudowanych, skutecznych limitów czasu przed ekranem.
Unijni urzędnicy, w tym szefowa unijnego resortu technologii Henna Virkkunen, sugerują, iż TikTok może zostać zmuszony do drastycznych zmian. W grę wchodzi nie tylko wymuszenie ostrzejszych interwencji dotyczących czasu przed ekranem, ale wręcz całkowite wyłączenie nieskończonego przewijania na terenie UE.
Jeśli chińska platforma nie zdoła przekonać regulatorów do swoich racji lub nie wprowadzi satysfakcjonujących zmian, grozi jej astronomiczna kara finansowa – choćby do 6% globalnego rocznego przychodu.
Meta też powinna się bać
Krok Komisji Europejskiej spotkał się z gorącym przyjęciem organizacji broniących praw obywatelskich. Działania te pochwaliła m.in. Katarzyna Szymielewicz z warszawskiej Fundacji Panoptykon, podkreślając, iż to istotny krok w kierunku okiełznania modeli biznesowych opartych na maksymalizacji zaangażowania za wszelką cenę.
Eksperci nie mają wątpliwości: TikTok to dopiero początek. Jan Penfrat z grupy European Digital Rights (EDRi) wprost przyznaje, iż byłoby bardzo dziwne, gdyby Komisja nie wykorzystała tej sprawy jako szablonu do uderzenia w inne firmy. Na celowniku jest już zresztą Meta (Facebook i Instagram), wobec której toczą się równoległe postępowania dotyczące podobnych mechanizmów projektowania angażowania użytkownika.
Długa batalia przed nami
TikTok stanowczo odrzuca oskarżenia. Rzecznik firmy, Paolo Ganino, określił ustalenia Komisji jako „kategorycznie fałszywe i całkowicie pozbawione podstaw”, zapowiadając wykorzystanie wszystkich dostępnych środków prawnych, by podważyć tę decyzję.
Historia pokazuje, iż procedury w ramach DSA są długotrwałe. Zanim zapadną ostateczne, wiążące decyzje, mogą minąć miesiące, a choćby lata negocjacji i stopniowych ustępstw ze strony platformy. Jedno jednak wydaje się pewne: era bezkarnego „kalibrowania naszej uwagi” w Europie przez platformy online napędzane pozbawionym moralności zyskiem właśnie dobiega końca.
Facebook to cybernowotwór, który toczy nasze umysły. Czas na radykalną chemioterapię, a nie pudrowanie gangreny [felieton]
Jeśli artykuł Koniec z nieskończonym przewijaniem? Unia Europejska wytacza najcięższe działa przeciwko TikTokowi nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.









![Radość olimpijczyków i kibiców – dekoracja medalowa Tomasiaka i Wąska [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/02/mid-26216544.jpg)





