Komisja Europejska przygotowuje nowelizację dyrektywy akcyzowej, która zakłada podniesienie minimalnej stawki podatku na wyroby tytoniowe z 1,8 euro (ok. 7,7 zł) do 4,2 euro za paczkę, czyli ok. 18,20 zł. To wzrost niemal 2,5-krotny. Gdyby przepisy weszły w życie, paczka papierosów w Polsce mogłaby kosztować około 30 zł.
Bruksela od miesięcy pracuje nad zrównaniem stawek akcyzy na papierosy i pozostałe wyroby tytoniowe w całej Unii. Nowe minima nie uderzą jednak w palaczy równomiernie. Irlandia, Holandia czy Francja już dziś spełniają proponowane wymogi, więc zmiana przejdzie tam bez echa. Najmocniej odczuje ją Europa Środkowo-Wschodnia, w tym Polska.
Ile dziś kosztuje paczka i ile kosztować będzie
Papierosy pali w Polsce około 8 mln osób, a akcyza na nie rośnie co roku. Ministerstwo Finansów szacuje, iż przeciętna paczka kosztuje w tej chwili w sklepie 23,85 zł. Według prognoz resortu w przyszłym roku cena sięgnie 26,54 zł, czyli mniej więcej tyle, ile wynosi dziś unijna średnia. Dla porównania w Niemczech za paczkę płaci się już ok. 30 zł, przy odpowiednio wyższych zarobkach.
Analizy Tax Foundation pokazują, jak duże są różnice między krajami. Najwyższą akcyzę ma Irlandia, sprawująca w tej chwili prezydencję w Radzie UE — 10,71 euro na paczce, czyli ok. 46,37 zł, przy średniej cenie sięgającej ok. 16 euro (ok. 69 zł). W Polsce udział akcyzy w paczce wynosi 2,93 euro (12,68 zł). Najniżej jest w Bułgarii, gdzie podatek to 2,03 euro, czyli 8,79 zł.

Parlament Europejski odrzucił projekt
Propozycja spotkała się z bardzo silnym oporem. W otwartych konsultacjach publicznych obywatele Unii przesłali 82 tys. opinii, w większości krytycznych. Parlament Europejski odrzucił projekt zmian w dyrektywie zdecydowaną większością — stosunkiem głosów 439 do 181.
Ani stanowisko Parlamentu, ani wynik konsultacji nie wiążą jednak Komisji. W sprawach podatkowych europosłowie wydają wyłącznie opinię, a decyzja zapada w Radzie UE, gdzie wymagana jest jednomyślność państw członkowskich. To rządy państw Unii mogą projekt zablokować. „Fakt” wystąpił do Ministerstwa Finansów o stanowisko w tej sprawie.
Chodzi o pieniądze dla unijnego budżetu
Za uporem Komisji stoją konkretne kwoty. Bruksela dąży do uznania akcyzy tytoniowej za jeden z tzw. nowych zasobów własnych UE. W ramach mechanizmu TEDOR Komisja pobierałaby 15 proc. akcyzy tytoniowej zebranej przez poszczególne państwa członkowskie. Według szacunków Brukseli rozwiązanie zasiliłoby unijny budżet kwotą 11,2 mld euro rocznie.








