Wałbrzych może niedługo odzyskać Wydział Ubezpieczeń Społecznych. Jak zapowiada prezes Sądu Okręgowego w Świdnicy, Jacek Szerer, przygotowania do tej decyzji już trwają, a jej realizacja planowana jest na początek przyszłego roku.
Decyzja wpisuje się w szerszy plan zmian w polskim sądownictwie, którego celem jest przybliżenie instytucji państwowych obywatelom. Chodzi przede wszystkim o to, aby osoby starsze i schorowane nie musiały pokonywać dziesiątek kilometrów, by dochodzić swoich praw.
– Chcemy, by choćby w mniejszych sądach rejonowych funkcjonowały wydziały ubezpieczeń społecznych. Dzięki temu sprawy będą rozpatrywane bliżej miejsca zamieszkania obywateli – podkreśla prezes.
Sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych należą do jednych z najbardziej wrażliwych społecznie. Dotyczą odwołań od decyzji rentowych i emerytalnych, a także orzeczeń o stopniu niepełnosprawności.
Obecnie sprawy z Wałbrzycha i Świdnicy trafiają do jednego sądu w Świdnicy, gdzie zajmuje się nimi zaledwie dwóch sędziów. Każdy z nich prowadzi około 400 spraw, co znacząco wydłuża czas oczekiwania na rozstrzygnięcia.
Choć formalna decyzja jeszcze nie zapadła, działania organizacyjne już się rozpoczęły. W Wałbrzychu wyznaczono dwóch sędziów, działa sekretariat i trwa przygotowanie do obsługi nowych spraw.
– We wrześniu złożę stosowny wniosek. Mamy przychylność ministra, więc liczę, iż nie będzie przeszkód – zapowiada prezes sądu.
Dodatkowym argumentem za przywróceniem wydziału jest lokalizacja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych właśnie w Wałbrzychu, co naturalnie sprzyja obsłudze tego typu spraw na miejscu.
Pojawiały się głosy, iż przywrócenie wydziału może być uzależnione od budowy nowej siedziby sądu w miejscu dawnego aresztu śledczego. Prezes Szerer stanowczo temu zaprzecza.
– Nie możemy czekać kilku lat na inwestycję. Tego typu budowa trwa co najmniej trzy lata. My jesteśmy gotowi działać już teraz – podkreśla.

Sąd Okręgowy w Świdnicy

Sąd Okręgowy w Świdnicy

Sąd Okręgowy w Świdnicy

Sąd Okręgowy w Świdnicy






