Kłęby czarnego dymu nad Elektrownią Opole. „Brakło energii z OZE”

opolska360.pl 4 godzin temu

Elektrownia Opole to trzecia co do wielkości elektrownia konwencjonalna w Polsce, stanowi więc istotny element zabezpieczenia energetycznego, zarazem czarny dym z jej komina to widok niezwykle rzadki. Na tyle rzadki, iż gdy już zaczyna się z niego wydobywać, to okoliczni mieszkańcy od razu zwracają na to uwagę.

– Kiedyś to nie było nic nietypowego. Czarny dym na Elektrownią Opole można było tam obserwować regularnie – opowiada pan Mariusz.

– Ale przecież po rozbudowie sprzed około 10 lat sporo zainwestowano w ten zakład. Były modernizacje, powstały nowe bloki, wszystko pod kątem ekologii. A mimo tego kopci się tak, jak przed laty – zauważa.

Czarny dym nad Elektrownią Opole. Powodem mało energii w OZE?

Gdy mieszkańcy widzą kłęby czarnego dymy z komina elektrowni pojawia się podejrzenie, iż w zakładzie doszło do awarii. Ale – jak ustaliliśmy – taka sytuacja nie miała miejsca 28 maja.

– Na co dzień w elektrowni pracują nowe bloki, nr 5 i 6, uruchomione przy okazji ostatniej rozbudowy – słyszymy od pracownika Polskiej Grupy Energetycznej.

– Ale zdarzają się sytuacje, gdy trzeba uruchomić któreś ze starszych bloków energetycznych. Po to, aby zapewnić stabilność i bezpieczeństwo systemu energetycznego. Na przykład w sytuacji, gdy z powodu warunków atmosferycznych – braku wiatru czy słońca przesłoniętego gęstą warstwą chmur – w systemie brakuje prądu z odnawialnych źródeł energii – opisuje nasz rozmówca.

Zauważa, iż gdy uruchamiany jest starszy blok, wtedy nad Elektrownią Opole pojawia się czarny dym.

– Przy czym ma to miejsce tylko w momencie rozruchu. Niedogodność jest chwilowa, niemniej wszystko odbywa się też w zgodzie z restrykcyjnymi normami środowiskowymi – podkreśla pracownik PGE.

Czytaj także: Sosny schną na potęgę. Znikną z naszych lasów?

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału