Jak zmienią się zasady realizacji e-recept? Farmaceuci powinni przygotować się na nowe limity

rx.edu.pl 3 tygodni temu

Temat powrócił za sprawą petycji skierowanej do Ministerstwa Zdrowia pod koniec maja 2026 r. Jej autor wskazywał, iż obowiązujące rozwiązania nie zapobiegają sytuacjom, w których pacjenci uzyskują kolejne recepty na te same leki, mimo iż posiadają jeszcze znaczne zapasy wcześniej wydanych produktów. W praktyce może to prowadzić zarówno do marnowania leków, jak i nieefektywnego wykorzystywania środków publicznych przeznaczonych na refundację.

Resort zdrowia przyznał, iż dostrzega problem i zgadza się z koniecznością uszczelnienia systemu. Jednocześnie uznał, iż proponowana przez autora petycji blokada wystawiania kolejnych recept byłaby zbyt sztywna i mogłaby prowadzić do niepożądanych konsekwencji dla pacjentów.

Nie blokada recept, ale kontrola realizacji

W petycji zaproponowano uniemożliwienie wystawienia kolejnej recepty na ten sam lek lub dopuszczenie takiej możliwości dopiero na krótko przed wygaśnięciem poprzedniej recepty. Ministerstwo Zdrowia uważa jednak, iż takie rozwiązanie nie uwzględnia specyfiki współczesnego systemu e-recept.

Kluczowym argumentem jest fakt, iż okres ważności recepty nie zawsze odpowiada rzeczywistemu okresowi stosowania leku. Pacjent może bowiem posiadać receptę istotną przez wiele miesięcy, ale wykupić jedynie część przepisanej terapii. Z tego względu resort chce powiązać nowe mechanizmy nie z datą ważności dokumentu, ale z faktycznym okresem leczenia wynikającym z dawkowania i ilości wydanego produktu.

Limit refundacji na maksymalnie 60 dni terapii

Zgodnie z projektowanymi rozwiązaniami system będzie analizował informacje dostępne w e-recepcie, w tym rozpoznanie choroby, sposób dawkowania oraz historię realizacji wcześniejszych recept. Na tej podstawie obliczany będzie okres terapii wynikający z wydanej pacjentowi ilości leku.

Co istotne, pacjent będzie mógł otrzymać refundowany lek zasadniczo na maksymalnie 60 dni stosowania w ramach danego rozpoznania. Nie oznacza to ograniczenia możliwości leczenia, ale wprowadzenie nowych zasad finansowania kolejnych wydań produktu ze środków publicznych.

W praktyce celem jest ograniczenie sytuacji, w których pacjent gromadzi w domu wielomiesięczne zapasy leków refundowanych, mimo iż nie wykorzystał jeszcze wcześniej otrzymanych opakowań.

Na czym będzie polegała zasada „3/4 zapasu”?

Jednym z najważniejszych elementów projektowanego systemu jest mechanizm określany jako wykorzystanie 3/4 posiadanego zapasu. Oznacza to, iż kolejna refundowana realizacja recepty ma być możliwa dopiero po zużyciu większości wcześniej wydanej ilości leku.

Jeżeli pacjent otrzyma lek na maksymalny dopuszczalny okres 60 dni terapii, możliwość realizacji kolejnej refundowanej recepty zostanie otwarta po około 45 dniach. Pacjent zachowa więc około 15-dniowy zapas preparatu, który ma stanowić bezpieczny bufor chroniący przed przerwaniem leczenia.

W założeniu rozwiązanie ma jednocześnie zapewnić ciągłość farmakoterapii i ograniczyć nadmierne gromadzenie leków finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Co może się zmienić z perspektywy apteki?

Choć nowe przepisy są kierowane przede wszystkim do systemu refundacyjnego, ich skutki najprawdopodobniej będą odczuwalne również w codziennej pracy farmaceutów i techników farmaceutycznych.

Pacjenci mogą nie rozumieć, dlaczego recepta pozostaje ważna, a mimo to system nie pozwala jeszcze na uzyskanie refundacji kolejnej ilości leku. W takich sytuacjach to właśnie personel apteki będzie najczęściej tłumaczyć zasady działania nowych mechanizmów oraz wyjaśniać różnicę pomiędzy możliwością realizacji recepty a możliwością uzyskania refundacji.

Można również spodziewać się większej liczby pytań dotyczących terminów realizacji kolejnych recept, wyliczania zapasu leków czy wpływu zmian dawkowania na dostępność refundacji.

Ważne rozróżnienie: refundacja to nie reglamentacja

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, iż projektowane rozwiązania nie mają charakteru zakazu sprzedaży leków. Ograniczenia dotyczą wyłącznie finansowania kolejnych wydań produktu ze środków publicznych.

Oznacza to, iż jeżeli pacjent posiada istotną i prawidłowo wystawioną receptę, będzie mógł nabyć lek również przed osiągnięciem wymaganego poziomu wykorzystania wcześniejszego zapasu. W takiej sytuacji nie będzie jednak mógł skorzystać z refundacji i będzie musiał pokryć pełny koszt produktu.

To rozróżnienie może mieć istotne znaczenie dla praktyki aptecznej, ponieważ część pacjentów może błędnie interpretować nowe przepisy jako całkowity zakaz zakupu kolejnego opakowania leku.

Idź do oryginalnego materiału