Okło południa
spotkałem w chmurach
Rzeźbiarza Wiatru
który zagadnął do mnie
: w tym co się robi przede wszystkim
należy euforia odnaleźć.
Zapytałem:
Mesje Calder, czy pańskim zdaniem
na poczuciu tejże radości
obowiązki artysty się kończą?
Calder:
Non, non, non mesje Hermes
to dopiero początek tworzenia.
Wie pan co jest na końcu tej drogi?
: Mesje Calder, ta droga
nie ma krańca.
C:
Czy mógłby pan rozwinąć tę myśl
Mesje Hermes?
H:
Jeśli pan sobie tego życzy,
z największą przyjemnością.
C:
Więc zamieniam się w słuch,
Mesje Hermes.
H:
Podczas gdy tworzymy w poczuciu
nawet niekoniecznie fizycznej
ale obowiązkowo
metafizycznej Wolności,
to przychodzi taki dzień
w którym uświadamiamy sobie
iż wypuściliśmy na świat
własny szczep-arte.
W konsekwencji naszego wina
kosztują inni artyści
a choćby może zdarzyć się tak
iż nasze opus dostąpi zaszczytu
kontynuacji.
W moim przekonaniu
prawdziwy artysta się rodzi
ale nie umiera.
C:
Non omnis moriar
Mesje Hermes.
H:
Dokładnie panie Calder.
Tozmawiamy więc i pan nie umarł.
(...)
C:
Mesje Hermes,
czy wolno zapytać
czemu odizolowano pana
od pozostałych więźniów?
H:
Oczywiście,
proszę pytać o co tylko pan chce
Mesje Calder.
C:
Więc?
H:
Za uszkodzenie budynku.
C:
Słucham?
H:
Zlekceważyłem sugestię
pewnego nadętego klawisza,
więc zabrano mi telewizor,
a iż jestem uzależniony
od napływu informacji,
wybiłem brechą w ścianie dziurę,
zaś koledzy z celi obok byli tak mili,
i ustawili frontem do mnie
swój odbiornik telewizyjny.
Temu tu jestem,
Mesje Hermes.
Jest pan buntownikiem,
Mesje Hermes.
H:
A i owszem.
C:
A nie dokucza panu samotność?
H:
Jak panu już pewnie zdąrzył się
zorientować
nawet w samotności
nie mam poczucia
iż jestem sam.
Dziś rozmawiam z panem
Mesje Calder
a na przykład jutro
ma wpaść do mnie Herr Kant,
którego pokochałem za
,, NIEBO GWIAŹDZISTE NADE MNĄ
A PRAWO MORALNE WE MNIE`
C:
To miłe i ciekawe,
lecz wie pan
Mesje Hermes
co mawia się o samotności?
H:
Że Bogowie i Szaleńcy
jedynie ją uwielbiają.
C:
To prawda.
H:
Och, proszę wybaczyc Mesje Calder
ale zbliża się 15g
a wraz z nią moje obowiązki
psycho-somatyczne.
C:
Oczywiście.
A jekież to konkretnie obowiązki
pana czekają Mesje Hermes,
jeszcze zapytam i...
H:
Nic nadzwyczajnego
Mesje Calder.
Kalenistyka łączona z jogą
iedytacją Zen.
C:
Więc życzę miłych doświadczeń
Mesje Hermes.
H:
Do zobaczenia Mesje Calder,
i dziękuję iż zaszczycił mnie pan
swoją obecniścią.
C:
To była przyjemność
Mesje Hermes.
H:
Aeternum!
C:
Ave!





