I tak nie mogliby tego zrobić, bo nie są placówką medyczną, tylko schroniskiem dla bezdomnych. W epikryzie napisano, iż Antoni wypisuje się na własną prośbę, czemu chory stanowczo zaprzecza. Do hospicjum skierował go szpital, w którym zdiagnozowano nieoperacyjnego raka nerki. Zakładano więc, iż Antoni w hospicjum legionowskim umrze. On jednak wciąż żyje.
- Strona główna
- Medycyna
- IKONOWICZ: Wyrzucili z hospicjum na ulicę
Powiązane
Kontrole w warszawskich szpitalach
4 godzin temu
Afera wokół radnego. "Był bardzo zaangażowany"
4 godzin temu
Patologie systemu zdrowia wymagają zmian
4 godzin temu
"Salonik VIP" w szpitalu. "Nie ma usprawiedliwienia"
5 godzin temu
Polecane
Nasi ratownicy startują w mistrzostwach
3 godzin temu
Pleszew: 20-lecie Amazonek
3 godzin temu
UWAGA NA NIELEGALNĄ SPRZEDAŻ DROBIU
4 godzin temu
Małpki i napoje zdrożeją. Od nowego roku podatki w górę
4 godzin temu
















