Jechałam ostatnio tramwajem i byłam świadkiem pewnej sytuacji. Dziecko płakało – zmęczone, może głodne, może po prostu przebodźcowane. Matka szeptem próbowała je uspokoić, głaskała, tuliła, nie krzyczała. Nagle z tyłu padł komentarz, który na długo pozostanie w mojej pamięci....