W marcu 2026 roku do Sejmu wpłynęła petycja dotycząca nowelizacji ustawy o zawodzie farmaceuty. Dotyczyła ona roli i kompetencji farmaceutów klinicznych w polskim systemie ochrony zdrowia. Kilka dni temu nad petycją pochyliła się sejmowa Komisja ds. Petycji, która zdecydowała o jej pozostawieniu bez rozpatrzenia. Taką decyzję podjęto na wniosek samego autora petycji. Niemniej warto przeanalizować jej treść i proponowane zmiany. Szczególnie, iż jej wnikliwą analizę przygotowało Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (BEOS) Kancelarii Sejmu.
Kontekst petycji: reforma definicji i kompetencji
Autor petycji, będący osobą fizyczną, wystąpił z propozycją zmian w trzech kluczowych obszarach ustawy o zawodzie farmaceuty. Główne zastrzeżenia dotyczyły definicji usługi farmacji klinicznej, zakresu zadań farmaceuty w oddziale szpitalnym. Jeden z postulatów dotyczył też – co najważniejsze dla praktyki zawodowej – dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta.
Petytor argumentował, iż obecne przepisy są niedoskonałe pod względem redakcyjnym i merytorycznym. To z kolei może prowadzić do nieporozumień w relacjach na linii lekarz-farmaceuta oraz utrudniać realne sprawowanie opieki nad pacjentem.
Postulat 1: Spór o definicję farmacji klinicznej
Najobszerniejsza część petycji dotyczy art. 3 pkt 7 ustawy, definiującego usługę farmacji klinicznej. Mówi on, iż usługa farmacji klinicznej to:
„…działania na rzecz zwiększenia skuteczności, bezpieczeństwa i zasadności, w tym ekonomicznej, użycia produktów leczniczych oraz wsparcie lekarza prowadzącego leczenie w zakresie farmakoterapii, realizowane przez farmaceutę w podmiocie wykonującym działalność leczniczą na rzecz pacjenta, członków rodziny pacjenta lub personelu medycznego”.
Autor petycji zaproponował radykalne skrócenie i uproszczenie tego przepisu, eliminując z niego szereg określeń, które uznał za błędne lub zbędne.
„Wsparcie” czy „Współpraca”?
Jednym z punktów petycji jest sprzeciw wobec użycia słowa „wsparcie” w odniesieniu do relacji farmaceuty z lekarzem prowadzącym. Zdaniem petytora, słowo to sugeruje pomoc materialną lub słabość strony wspieranej. W swojej argumentacji twierdził, iż „lekarze mogą stwierdzić, iż jak będą się musieli wspierać, to na kuli albo na lasce, a nie na farmaceucie”. Autor postulował o zastąpienie go terminem „współpraca”, który lepiej oddaje partnerski charakter relacji.
Okazuje się, iż ekspert Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, dr Paweł Marek Woroniecki, odrzucił tę argumentację. W opinii prawnej wskazano, iż termin „wsparcie” precyzyjnie oddaje ustawową hierarchię: lekarz prowadzący jest podmiotem decyzyjnym w procesie leczenia, a farmaceuta ma go wspomagać swoją wiedzą ekspercką w zakresie farmakoterapii. Wprowadzenie „współpracy” mogłoby – zdaniem eksperta – zatrzeć ramy odpowiedzialności za ostateczny kształt planu leczenia.
Ekonomia vs. Farmakoekonomika
Petytor słusznie zauważył, iż termin „zasadność ekonomiczna” użycia leków jest zbyt szeroki. W branży medycznej posługujemy się precyzyjniejszym terminem „farmakoekonomika”. W tym jednym punkcie Biuro Ekspertyz przyznało rację autorowi petycji, uznając, iż zmiana terminologiczna byłaby zasadna, choć nie zmieniłaby ona merytorycznego sensu przepisu, gdyż obecne pojęcie „ekonomii” i tak jest interpretowane w duchu farmakoekonomicznym.
Kwestia skuteczności leków
Autor petycji zakwestionował również zapis o działaniach na rzecz „zwiększenia skuteczności” produktów leczniczych. Argumentował, iż skuteczność jest stała i określana na etapie badań klinicznych przez producenta. Farmaceuta kliniczny nie ma na nią wpływu Eksperci jednak zaznaczają, iż w definicji nie chodzi o zmianę parametrów farmakologicznych cząsteczki. Chodzi o optymalizację jej użycia u konkretnego pacjenta (np. poprzez eliminację błędów w dawkowaniu), co realnie zwiększa skuteczność prowadzonej terapii
Członkowie rodziny i RODO
Petytor uznał za niebezpieczne i zbędne ujęcie w definicji „członków rodziny pacjenta”, sugerując naruszenie przepisów RODO oraz tajemnicy lekarskiej. Biuro Ekspertyz zdecydowanie odrzuciło ten zarzut. Wyjaśniono, iż farmacja kliniczna często obejmuje edukację rodziny (np. w zakresie podawania leków osobie niesamodzielnej). Natomiast obowiązujące farmaceutę rygory tajemnicy zawodowej (art. 34 u.z.f. oraz ustawa o prawach pacjenta) są wystarczającą gwarancją ochrony danych.
Postulat 2: Zarządzanie lekami na oddziale – kompetencyjny pat?
Drugi postulat dotyczył uchylenia art. 4 ust. 4 pkt 6 u.z.f., który przypisuje farmaceucie zadanie „zarządzania produktami leczniczymi i wyrobami medycznymi w oddziale szpitalnym”.
Argumentacja petycji:
-
Zarządzanie oddziałem i wszystkim, co się w nim znajduje, należy do wyłącznych kompetencji ordynatora.
-
Farmaceuta szpitalny nie powinien zarządzać mieniem, za które nie ponosi pełnej odpowiedzialności organizacyjnej.
Stanowisko ekspertów: BEOS uznało ten postulat za niezasadny. W opinii podkreślono, iż w nowoczesnym szpitalnictwie (zgodnie z koncepcją Lean management) rola farmaceuty w gospodarowaniu lekiem na poziomie oddziału jest kluczowa dla racjonalizacji wydatków i bezpieczeństwa. Zarządzanie produktami leczniczymi przez farmaceutę nie stoi w sprzeczności z ogólnym kierownictwem ordynatora. Stanowi wręcz specjalistyczne wsparcie w obszarze gospodarki magazynowej i logistyki leku.
Postulat 3: Przełom w dostępie do dokumentacji medycznej
Najważniejszym i jedynym w pełni popartym przez Biuro Ekspertyz postulatem petycji było nadanie farmaceutom ustawowego prawa wglądu do dokumentacji medycznej pacjenta.
Petytor zauważył rażącą niekonsekwencję prawną. Otóż od 2023 roku technicy farmaceutyczni (wykonujący niektóre zawody medyczne) posiadają szersze uprawnienia wglądu do dokumentacji niż magistrowie farmacji wykonujący zawód zaufania publicznego. Bez dostępu do wyników badań czy historii choroby, sprawowanie profesjonalnej opieki farmaceutycznej i farmacji klinicznej jest w dużej mierze iluzoryczne.
Ekspert BEOS podzielił tę opinię, przywołując rekomendacje Zespołu ds. wypracowania rozwiązań w zakresie farmacji klinicznej powołanego przez Ministra Zdrowia. W raporcie z 2022 r. jednoznacznie wskazano, iż pełny dostęp do danych medycznych jest niezbędny do optymalizacji farmakoterapii i unikania błędów lekowych. Eksperci zaznaczyli jednak, iż zmiana ta będzie wymagała szczegółowych konsultacji z Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO).
Realne problemy środowiska farmaceutów klinicznych
Petycja nr BKSP-153-X-784/25, mimo iż w dużej części oceniona krytycznie przez sejmowych ekspertów, rzuca światło na realne problemy środowiska farmaceutów klinicznych.
| Postulat | Przedmiot | Ocena Ekspertów | Kluczowy argument |
| 1 | Nowa definicja usługi farmacji klinicznej |
Głównie niezasadny |
Obecna definicja poprawnie oddaje hierarchię medyczną i ramy prawne. Słuszna jedynie uwaga o „farmakoekonomice”. |
| 2 | Uchylenie zarządzania lekiem na oddziale |
Niezasadny |
Farmaceuci są niezbędni do racjonalnego gospodarowania lekami w strukturach szpitala. |
| 3 | Dostęp do dokumentacji medycznej |
Uzasadniony |
Niezbędny warunek sprawowania opieki farmaceutycznej i farmacji klinicznej. |
Analiza dokumentów pokazuje, iż o ile spory o nazewnictwo (takie jak „wsparcie” vs „współpraca”) są postrzegane jako wtórne, o tyle kwestia dostępu do danych medycznych staje się priorytetem legislacyjnym. Głos płynący z petycji może stać się impulsem do wyczekiwanej przez środowisko nowelizacji, która ostatecznie zrówna uprawnienia farmaceutów z innymi zawodami medycznymi w zakresie wglądu do dokumentacji pacjenta.













