Słuchajcie, słuchajcie: razem z Alicją Krzanik, z którą przed jakimiś stu laty poznałyśmy się dzięki konkursowi na tym właśnie blogu,
wydajemy same książkę.
Alicja (nie na darmo studiuje psychologię!), nakłoniła mnie- zarzekającą się, iż nigdy- przenigdy nie będę się selfpubliszować, do tego żebyśmy wydały razem zbiór: "Czas na koty"
Alki wiersze, i >>>klik klik moje obrazki
I kiedy ja niewinna, byłam już miękka jak plastelina na styczniowym kaloryferze, szepnęła w moje zahipnotyzowane uszko, a może by jeszcze Wasiuku
kalendarz z kotkami?
No i tak wyglądają nasze kobyłki u płota:


na tylnej okładce kalendarza, można podejrzeć co jest w środku, reklamujemy naszą radosną twórczość na Facebooku i
( weźcie zaobserwujcie) jednak najwięcej zobaczyć można na
kalendarium jest czytelne, ma miejsce na mikro notatki no i naklejki, którymi można oznaczać ważne rodzinne daty.
Każdziusieńkie zamówienie w przedsprzedaży bardzo nas cieszy, więc wedle słów szefowej endo Joasi Jasińskiej,
-Ty weź no, bo jej się kolorystyka popsuje...
dodajcie mi ducha i kupujcie!
Na wabia daję kalendarium z lutego 2027

bierzcie i zamawiajcie!
https://czasnakoty.pl/














