Od krwawych samosądów w Indiach i Kongo, po rosyjskie operacje z „brudną bombą” w tle – ta groźna broń psychologiczna wcale nie przypomina ordynarnego kłamstwa. Wkracza tam, gdzie brakuje zaufania i zmusza nasz mózg, by sam dopisał najgorszy scenariusz. A demokracje sobie z tym nie radzą.