Chcemy wiedzieć, ile kosztuje nasze leczenie

mzdrowie.pl 1 dzień temu

Ponad jedna trzecia Polaków nie zna wysokości własnej składki zdrowotnej, a ponad 40 proc. uważa, iż NFZ jest właścicielem większości szpitali. Z publicznej opieki zdrowotnej korzysta 85 proc. z nas, z prywatnej – dwie trzecie, najczęściej dlatego, iż w systemie publicznym trzeba za długo czekać. To wnioski z raportu „Społeczne znaczenie kapitału zdrowia. Wiedza, postawy i oczekiwania Polek i Polaków wobec systemu zdrowia”, przygotowanego przez Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej.

Z badania wynika, iż Polacy łączą opiekę publiczną z prywatną: w ciągu ostatnich dwóch lat z publicznej opieki zdrowotnej korzystało 84,7 prof. badanych, a z prywatnej – 65,9 prof. Dla 7 na 10 osób korzystających z opieki prywatnej powodem był krótszy czas oczekiwania lub brak dostępności świadczenia w NFZ, a nie wyższa jakość usług. „Pacjenci oczekują dostępu do opieki w akceptowalnym terminie. To szczególnie ważne, bo jesteśmy starzejącym się społeczeństwem i potrzeby w tym zakresie będą tylko rosły” – wyjaśnia Dariusz Dziełak, dyrektor Biura Partnerstwa Publicznego i Innowacji w Narodowym Funduszu Zdrowia (NFZ).

Najwyższym zaufaniem w systemie cieszą się apteki (65,6 proc.) i lekarze rodzinni (54,5 proc.), czyli ci, z którymi pacjent ma bezpośredni kontakt. Badani pytani o to, skąd brać dodatkowe pieniądze na zdrowie, badani najczęściej wskazują budżet państwa (42,8 proc.), a wyższą składkę dla wszystkich popiera tylko 13 proc. Badani oczekują też większej roli państwa w systemie: 64,9% chce, by wynagrodzenia w publicznej ochronie zdrowia były w większym stopniu regulowane przez państwo.

„Istotnie się zmieniła struktura dochodów NFZ – maleją wpływy ze składki a rosną dotacje celowe z budżetu państwa” – przypomina dyr. Dziełak. Polska jest dziś 20. gospodarką świata, ale na zdrowie wydaje o 40 proc. mniej niż średnio kraje Unii Europejskiej (2 266 euro wobec 3 832 euro na osobę według parytetu siły nabywczej, 7,2 proc. PKB wobec 10 proc.). Polacy żyją średnio o trzy lata krócej niż mieszkańcy UE. Koszty zaniedbań wracają do budżetu państwa: w 2024 r. wydatki ZUS na świadczenia z tytułu niezdolności do pracy wyniosły ok. 57 mld zł, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej. Rośnie też to, co płacimy z własnej kieszeni – w 2025 r. prywatne wydatki Polaków na zdrowie sięgnęły 76 mld zł.

Badanie pokazuje, iż Polacy nie wybierają między systemem publicznym a prywatnym – łączą je. „Jesteśmy migrantami zdrowotnymi. Jeździmy tam, gdzie kolejki są najkrótsze” – mówi wprost Igor Grzesiak, wiceprezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej. – „Nic dziwnego, iż 53 proc. badanych źle ocenia funkcjonowanie publicznego systemu ochrony zdrowia a 64 proc. krytykuje dostępność do specjalistów”.

Publiczna opieka pozostaje podstawą, zwłaszcza dla osób po 50. roku życia (korzysta z niej 90,2 proc. z nich), ale prywatne wizyty stały się codzienną strategią radzenia sobie z kolejkami. Wśród osób 50+ korzystających z opieki prywatnej ponad co czwarta (28,7 proc.) robi to, bo danego świadczenia nie ma w systemie publicznym. Co ciekawe, 43 proc. Polaków popiera, by regularne badania profilaktyczne i zdrowy styl życia wpływały na wysokość składki.

„Pacjenci są gotowi być partnerem systemu, jeżeli system zacznie rozmawiać z nimi językiem wyników i przejrzystości. Luki zaufania i luki informacyjnej nie zamkną same pieniądze” – komentuje dr hab. Małgorzata Gałązka-Sobotka, rektor Uczelni Łazarskiego i dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia.

Co dalej? Autorzy raportu podkreślają, iż odbudowa kapitału zdrowia wymaga nie tylko większych i lepiej ukierunkowanych nakładów, ale także edukacji zdrowotnej i przejrzystości systemu. Inicjatywa Zdrowie w Centrum proponuje m.in.:

  • odejście od reguły „t-2”, w której nakłady na zdrowie liczy się wobec PKB sprzed dwóch lat, na rzecz stabilnego i przewidywalnego finansowania;
  • wprowadzenie zdrowotnej oceny skutków regulacji (OSR zdrowotny) – obowiązku badania wpływu każdej nowej ustawy na zdrowie publiczne;
  • coroczny Raport o Stanie Zdrowia Obywateli;
  • powszechną edukację zdrowotną i Indywidualny Plan Profilaktyki w Internetowym Koncie Pacjenta;
  • wyodrębnione finansowanie profilaktyki, tak by do 2030 r. stanowiła 5% wydatków na zdrowie.

Badanie zrealizował Instytut Badawczy SW Research na zlecenie Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej w dniach 25–29 maja 2026 r. metodą CAWI, na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polek i Polaków.

Idź do oryginalnego materiału