Polacy deklarują dużą gotowość do pomocy osobom w kryzysie samobójczym, jednak nie zawsze potrafią adekwatnie rozpoznać zagrożenie. Badanie Instytutu Psychiatrii i Neurologii pokazuje, iż nasze reakcje różnią się m.in. w zależności od płci, a na ocenę sytuacji przez cały czas wpływają stereotypy. Tymczasem jednym z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych może być po prostu wyraźna zmiana zachowania bliskiej osoby.
Kobiety bardziej otwarte na rozmowę
Z badania IPiN wynika, iż kobiety częściej niż mężczyźni deklarują gotowość do rozmowy i udzielenia wsparcia osobie w kryzysie. Na siedmiostopniowej skali gotowość do pomagania wyniosła wśród kobiet 6,23, a wśród mężczyzn 5,87. Kobiety wykazywały również mniejszy dystans wobec osób przeżywających kryzys i większe poparcie dla otwartego mówienia o problemach psychicznych.
Nie oznacza to oczywiście, iż płeć przesądza o zachowaniu konkretnej osoby. Wyniki pokazują natomiast, iż umiejętność rozmowy o zdrowiu psychicznym nie jest w społeczeństwie jednakowo rozwinięta. – Umiejętności potrzebnych do zauważenia kryzysu, rozpoczęcia rozmowy i wskazania dalszej pomocy można się nauczyć – podkreśla dr hab. Łukasz Wieczorek z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.
Czasami pierwszym sygnałem jest zmiana zachowania
Kryzys psychiczny nie zawsze jest komunikowany wprost. Niepokój powinny wzbudzić m.in. wycofanie, rezygnacja z dotychczasowych aktywności, problemy ze snem, utrata zainteresowań czy wypowiedzi świadczące o poczuciu beznadziei i braku sensu. Dlatego ważna może okazać się zwyczajna rozmowa. – Taka rozmowa nie zastępuje profesjonalnej pomocy, ale może stać się pierwszym krokiem do jej uruchomienia – zaznacza dr Daria Biechowska z IPiN.
Badanie pokazało również, iż osoby bardziej otwarte na rozmowę o problemach psychicznych częściej deklarują akceptację człowieka znajdującego się w kryzysie i większą gotowość do udzielenia mu pomocy.
Stereotypy mogą utrudniać rozpoznanie zagrożenia
Na ocenę sytuacji wpływają także utrwalone wyobrażenia dotyczące płci. Aż 75 proc. badanych kojarzyło powieszenie przede wszystkim z mężczyznami, a 62,3 proc. zatrucie lekami – z kobietami. Autorzy zwracają uwagę, iż są to stereotypowe skojarzenia respondentów, a nie wskaźniki rzeczywistego zagrożenia u konkretnej osoby.
Respondenci wskazywali natomiast wiele sytuacji mogących wiązać się z kryzysem: problemy ze zdrowiem psychicznym, zadłużenie, mobbing, trudności finansowe, bezrobocie, śmierć bliskiej osoby, samotność czy rozpad związku. Najważniejszy wniosek można sprowadzić do trzech słów: zauważyć, zapytać, pomóc. Nie trzeba być specjalistą, aby dostrzec zmianę w zachowaniu człowieka, spokojnie z nim porozmawiać i pomóc mu dotrzeć do profesjonalnego wsparcia.
Badanie przeprowadzono metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 2000 mieszkańców Polski w wieku 18–64 lata. Raport przygotował Instytut Psychiatrii i Neurologii w ramach Krajowego Programu Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym. Autorem badania i raportu jest dr Michał Bujalski.
Gdzie szukać pomocy?
Numery pomocowe.
- 116 123 – całodobowe wsparcie emocjonalne dla dorosłych; 116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży; 800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym; w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia – 112.
IPiN, zdjęcie wygenerowane przez AI







