Biegunka u psa – błąd dietetyczny, stres czy inwazja pasożytów?

beskidzka24.pl 12 godzin temu

Luźny stolec u psa to nie choroba sama w sobie, ale ostra reakcja zapalna śluzówki jelit. Może wynikać z błahego powodu, ale nierzadko zwiastuje poważniejsze problemy zdrowotne. Zamiast od razu wdrażać domowe sposoby, jak popularny ryż z marchewką, warto przeanalizować ostatnie dni z życia zwierzaka i trafnie zdiagnozować winowajcę. Od tego zależy skuteczność leczenia.

Inwazja pasożytów wewnętrznych

Zanim zaczniesz analizować skład psiej karmy, zajrzyj do książeczki zdrowia swojego pupila. Pasożyty, takie jak włosogłówki, nicienie czy lamblie, to niezwykle powszechna, a zarazem często bagatelizowana przyczyna przewlekłych problemów trawiennych. Toksyny wydzielane przez nie drażnią kosmki jelitowe, prowadząc do stanów zapalnych, chudnięcia i luźnego stolca.

Aby upewnić się, iż Twój pies jest odpowiednio zabezpieczony, a podawane dawki i preparaty są zgodne z aktualnymi standardami weterynaryjnymi, sprawdź kompendium wiedzy na ten temat: https://petipharm.pl/blog/odrobaczanie-psa-i-szczeniaka. Pamiętaj, iż profilaktyka to fundament zdrowego mikrobiomu!

Śmieciowe jedzenie i błędy dietetyczne

Zjedzone na spacerze resztki, wypita woda z kałuży, zbyt szybka zmiana karmy suchej czy resztki z ludzkiego stołu (szczególnie te tłuste lub przyprawione) – to najczęstsze zapalniki. Psi układ pokarmowy lubi rutynę. Nagłe wprowadzenie nowego białka lub nadmiar węglowodanów błyskawicznie zaburzają równowagę bakteryjną. Kiedy pożyteczna flora jelitowa ginie, w jej miejsce błyskawicznie namnażają się szkodliwe patogeny. Efektem tego procesu jest gwałtowna reakcja zapalna śluzówki, której głównym objawem staje się wodnista lub śluzowata biegunka u psa. Organizm czworonoga traktuje to po prostu jako mechanizm obronny, próbując w ten sposób jak najszybciej pozbyć się zalegających w trzewiach toksyn.

Czynnik psychologiczny, czyli stres i silne emocje

Jelita są bezpośrednio połączone z układem nerwowym. Nagły wyrzut kortyzolu i adrenaliny przyspiesza perystaltykę jelit, co skutkuje tzw. biegunką stresową. Najczęściej pojawia się ona u psów lękliwych w konkretnych sytuacjach: podczas wizyty w gabinecie weterynaryjnym, w trakcie burzy, po przeprowadzce lub podczas podróży samochodem. Tego typu niedyspozycja zwykle mija samoistnie po ustaniu czynnika stresogennego, jednak wciąż wymaga osłony układu pokarmowego. Gwałtowne skurcze jelit nie tylko powodują dyskomfort, ale mogą również prowadzić do przejściowego zaburzenia równowagi flory bakteryjnej. Aby zminimalizować negatywne skutki takich epizodów, warto rozważyć podanie psu (pod kontrolą weterynarza) naturalnych preparatów, które ustabilizują pracę przewodu pokarmowego. Ważne jest także zapewnienie zwierzęciu stałego dostępu do świeżej wody, ponieważ choćby krótkotrwała biegunka u mniejszych osobników może sprzyjać szybkiemu odwodnieniu.

Pierwsza pomoc, czyli jak fizycznie wesprzeć podrażnioną śluzówkę?

Niezależnie od tego, czy powodem był stres, pasożyty czy zjedzony na trawniku śmieć, błona śluzowa jelit psa jest uszkodzona i wymaga regeneracji. Podstawą pierwszej pomocy u dorosłego psa jest krótka głodówka (12-24 godziny), przy jednoczesnym zapewnieniu stałego dostępu do świeżej wody. Równolegle należy zastosować środki, które zagęszczą kał i zahamują utratę elektrolitów.

Kolejnym etapem jest zasiedlenie jelit żywymi kulturami bakterii. W domowej apteczce warto mieć preparaty tworzące warstwę ochronną na ścianach jelit, takie jak FloraControl, preparat probiotyczny dla psów od Petipharm. O preparacie więcej dowiesz się na stronie: https://petipharm.pl/pies/produkty-weterynaryjne/przewod-pokarmowy. Szybka reakcja, odpowiednia diagnoza i zastosowanie bezpiecznych preparatów weterynaryjnych pozwolą zahamować biegunkę i uniknąć niebezpiecznego dla życia odwodnienia.

Po ustąpieniu najostrzejszych objawów ważne jest stopniowe wprowadzanie lekkostrawnej diety, która nie obciąży dodatkowo osłabionego organizmu. jeżeli jednak mimo podjętych działań stan zwierzęcia nie poprawia się, niezbędna jest niezwłoczna konsultacja z lekarzem weterynarii.

Idź do oryginalnego materiału