Bezpieczeństwo lekowe Polaków wygrywa z próbami blokowania reformy

mzdrowie.pl 3 dni temu

Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej. Znalazły się w niej zapisy o tym, iż firmy farmaceutyczne otrzymają dodatkowe zwolnienia administracyjne dla leków produkowanych w Polsce oraz zachęty do przenoszenia technologii produkcji do kraju. Preferencje obejmą przedsiębiorstwa, które przeniosą produkcję do kraju w ciągu 3 lat. Dodatkowo wnioski dotyczące leków produkowanych w Polsce będą procedowane w pierwszej kolejności spośród konkurencyjnych produktów.

„Mimo nacisków ze strony zagranicznych koncernów farmaceutycznych resort zdrowia wykazał się wyjątkową determinacją w realizacji polityki chroniącej zdrowie obywateli” – podkreśla Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków. Prace nad nowelizacją ustawy refundacyjnej trwały dwa lata – od 2024 r. „W dobie globalnych napięć i wojen handlowych nowelizacja ustawy refundacyjnej przestaje być jedynie narzędziem krótkoterminowej optymalizacji wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia. Staje się kluczowym elementem świadomej polityki przemysłowej i obronnej państwa” – wyjaśnia prezes Kopeć. Znaczenie krajowych zdolności produkcyjnych potwierdzają raporty Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Wojskowego Instytutu Medycznego – produkcja farmaceutyczna stanowi część strategicznej infrastruktury państwa i w obliczu kryzysu decyduje o zdrowiu i życiu obywateli.

Unia Europejska poprzez zmiany zawarte w Akcie o lekach krytycznych dąży do odbudowy suwerenności lekowej Europy. Ma to oznaczać bezpośrednie zachęty finansowe, zmiany zasad zamówień publicznych i uproszczenie biurokracji. Poszczególne kraje europejskie wzmacniają produkcję leków na swoim terenie i zachęcają do inwestycji. Niemcy zmieniły prawo tak, aby kasy chorych nie mogły kupować wyłącznie najtańszych leków z Chin czy Indii. We wrześniu Komisja Europejska oficjalnie zatwierdziła pakiet pomocy publicznej w wysokości 400 mln euro, który niemiecki rząd przekazał koncernowi Sanofi, by ratować fabrykę insuliny. Francja oferuje bezpośrednie dotacje dla projektów relokacji produkcji leków onkologicznych i znieczulających. W Hiszpanii wprowadzono długoterminowe kontrakty i stabilne finansowanie dla firm, które reinwestują swoje zyski w lokalne laboratoria R&D oraz zakłady produkcyjne. Rząd Austrii wspólnie z firmą Sandoz wyłożył ponad 50 mln euro na modernizację zakładu zabezpieczającego stałe dostawy antybiotyków dla Europy. Włochy przygotowały gruntowną reformę prawa, która zakłada promowanie i dotowanie krajowej produkcji substancji czynnych.

Przepisy zawarte w nowelizacji polskiej ustawy mają stworzyć system zachęt, który zniweluje różnice w kosztach produkcji wynikające z praktyk dumpingowych azjatyckich wytwórców. „Potrzebujemy pierwszeństwa w obejmowaniu refundacją, szybkiej ścieżki administracyjnej, dłuższych okresów obowiązywania decyzji refundacyjnych oraz niższych dopłat dla pacjentów wybierających leki wytwarzane w kraju. Przed rozpoczęciem inwestycji w produkcję leków w Polsce firmy analizują rentowność przedsięwzięcia, stabilność warunków prowadzenia działalności gospodarczej oraz gwarancje zbytu” – wylicza Krzysztof Kopeć. I dodaje, iż bez wsparcia rządu krajowi producenci nie mają szans konkurować z azjatyckimi wytwórcami. Skala pomocy publicznej dla chińskich firm jest ośmiokrotnie większa niż w państwach OECD -„Dlatego potrzebujemy nowoczesnych instrumentów ochrony strategicznych zdolności produkcyjnych, także w ramach polityki cenowej. W przeciwnym razie krótkoterminowe oszczędności mogą oznaczać znacznie większe koszty w sytuacji kryzysu”.

Prezes PZPPF przekonuje, iż na krajową produkcję warto spojrzeć szerzej niż tylko przez pryzmat wydatków refundacyjnych. Każde 100 zł wydane na leki produkowane w Polsce generuje około 23 zł wpływów do finansów publicznych oraz 118 zł PKB. Wydatki na krajowe leki pomagają więc utrzymać miejsca pracy, zwiększają wpływy podatkowe i wspierają rozwój innowacyjnego sektora gospodarki – nie są wyłącznie kosztem systemu ochrony zdrowia. Leki importowane nie przynoszą polskiej gospodarce takich samych korzyści. Próby sabotowania nowelizacji ustawy refundacyjnej nie służą więc interesom Polaków.

Idź do oryginalnego materiału