W Bolimowie samochód z czterema młodymi osobami wpadł do zbiornika na terenie dawnej żwirowni. Jedna osoba wydostała się z auta i wezwała pomoc, ale dwojga 19-latków nie udało się uratować. 23-latek walczy o życie w szpitalu. "Fakt" nieoficjalnie ustalił, iż zanim doszło do tragedii, kierowca miał popisywać się przed kolegami swoimi umiejętnościami i stracić panowanie nad kierownicą.