150 telefonów na dyżur i puste stanowiska. „Możemy nie wiedzieć, iż ktoś potrzebuje karetki”
Zdjęcie: Dyspozytorzy numeru alarmowego 112 podczas pracy w centrum powiadamiania ratunkowego w Lublinie, Wojciech Pacewicz / PAP
Gdy w karetce brakuje obsady, wszyscy stają na głowie, aby ją uzupełnić. Pustych krzeseł w dyspozytorniach medycznych system zdaje się nie dostrzegać. - Połączenia alarmowe są przekierowywane, ale powstaje „efekt domina”, który wydłuża przyjęcie zgłoszenia i przeciąża przez cały czas pracujących. Może się okazać, iż powiedzą: dość! A bez dyspozytora choćby świetnie wyposażona karetka nie wyjedzie - przestrzega w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Piotr Dymon, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.













![“[Program] Cukierek WOŚP to kolejny istotny krok w kierunku nowoczesnej, skoordyn…](https://i0.wp.com/migranciwpolsce.pl/wp-content/uploads/2026/08/778869705_28188875397402918_3377882001862523498_n.png?ssl=1)