Choć czerwony nos to symbol humoru, klown medyczny ma swój udział w procesie leczenia, do czego niezbędna jest wiedza z zakresu psychologii, sztuki i pracy z emocjami. 1 kwietnia, w Międzynarodowy Dzień Klowna, Fundacja Czerwone Noski tłumaczy, jaką rolę odgrywają klowni medyczni w szpitalach, domach pomocy społecznej i hospicjach.
Klown to postać charakteryzująca się wysoką wrażliwością, otwartością, uważnością i dystansem do siebie i świata. On nie ośmiesza innych – śmieje się z siebie, tworząc przestrzeń bezpieczeństwa i bliskości. Wzmacnia sprawczość i pewność siebie małego pacjenta. Wspiera go w obliczu lęku i niepewności. Jego humor zmniejsza niepokój, napięcie, stres, depresję i samotność. Poprawia poczucie własnej wartości. Przywraca nadzieję i energię.
– Zabawowe podejście daje możliwość szukania przyjemności i tworzenia warunków do jej doświadczania. To nieoceniony lek dla osób w depresji, które nie wierzą już, iż może je spotkać coś dobrego – mówi Anna Olejnik, psycholożka i psychoterapeutka.
Kim są klowni medyczni?
Klowni medyczni w Fundacji Czerwonych Nosków to zawodowi artyści: aktorzy, muzycy, komicy i improwizatorzy. Każdy artysta dołączający do Fundacji jest zobowiązany do zdobycia Certyfikatu Profesjonalnego Klowna Medycznego, na który składa się 560 godzin szkoleń i warsztatów z 5 dziedzin: psychologii, socjologii, sztuki klowningu, komunikacji oraz podstaw medycznych.
Klowni medyczni są łącznikiem między personelem medycznym a pacjentem. Oswajają szpitalną rzeczywistość, wspierają personel medyczny w trakcie przeprowadzanych badań, zmniejszają strach i stres związany z hospitalizacją. Pracują na oddziałach szpitalnych, w gabinetach zabiegowych, podczas rezonansu magnetycznego, a choćby na blokach operacyjnych.
– Badania naukowe potwierdzają skuteczność takich niefarmakologicznych sposobów łagodzenia lęku jak zabawa, humor, uśmiech i życzliwość. Dzieci mogą doświadczyć pozytywnych emocji i na chwilę oderwać się od nierzadko przykrych i trudnych doświadczeń szpitalnych. Śmiech pełni funkcję nie tylko poprawiającą nastrój, ale też pomaga rozładować napięcie, regulować emocje – nie tylko dziecka, ale też rodzica, czy opiekuna. Obecność klownów może realnie przyczyniać się do poprawy komfortu pacjenta i jego opiekuna, zmniejszyć lęk i dzięki temu w niektórych sytuacjach choćby skrócić czas hospitalizacji – mówi Marta Tulińska, kierownik Zakładu Psychologii oraz pełnomocnik ds. praw pacjenta Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu.
Fundacja Czerwone Noski od 2012 roku wspiera dzieci w szpitalach i hospicjach, seniorów w domach pomocy społecznej oraz ofiary kryzysów humanitarnych. W 2025 roku Czerwone Noski dotarły z indywidualnymi wizytami do ponad 21 tysięcy dzieci w szpitalach w całej Polsce. Jako jedyna w Polsce Fundacja wspiera dzieci na blokach operacyjnych. Klowni medyczni codziennie odwiedzają małych pacjentów w 10 szpitalach z 7 miast w Polsce, w tym w Centrum Zdrowia Dziecka – największym szpitalu pediatrycznym. Od 2019 roku prowadzi program Humor w Medycynie adresowany do personelu medycznego, w którym pokazuje, jak w prosty sposób zbudować pozytywną relację z pacjentem.
Śmiech to nie tylko emocja, ale złożona reakcja fizjologiczna, która uruchamia procesy korzystne dla zdrowia.
Zwiększa produkcję „hormonów szczęścia” – dopaminy, serotoniny, melatoniny i endorfin odpowiedzialnych za poprawę nastroju, uśmierzanie bólu i obniżanie poziomu stresu.
Redukuje hormony stresu, takie jak adrenalina, noradrenalina i kortyzol, chroniąc organizm przed ich negatywnymi skutkami.
Wzmacnia odporność, podnosząc aktywność komórek immunologicznych.
Poprawia wydolność oddechową dzięki większej wymianie tlenu.
Wspiera układ krążenia poprzez rozszerzenie naczyń i uspokojenie pracy serca.
Aktywuje 240 mięśni, poprawiając ukrwienie tkanek, pracę przepony i trawienie.
Humor odwraca uwagę od trudnych procedur, ułatwia współpracę z personelem i poprawia atmosferę na oddziale.
Dzieci, które doświadczają pozytywnych emocji, są spokojniejsze, czują się bezpieczniej i lepiej znoszą leczenie.

Newsletter
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się!








