Rachunek za algorytmy. Meta i technologiczni giganci idą na ugodę z amerykańskimi szkołami

imagazine.pl 6 godzin temu

Kryzys zdrowia psychicznego wśród młodzieży przestaje być wyłącznie problemem socjologicznym, a staje się kosztem finansowym dla gigantów technologicznych.

Władze oświatowe w Stanach Zjednoczonych wytoczyły działa przeciwko twórcom mediów społecznościowych, domagając się pokrycia kosztów walki z uzależnieniami uczniów. W obliczu bezprecedensowego procesu, Meta, Google, TikTok oraz Snap zdecydowały się na pozasądowe ugody, próbując uniknąć niebezpiecznego dla całej branży precedensu prawnego.

Testowy proces i wielomilionowe roszczenia

Sprawa okręgu szkolnego Breathitt w stanie Kentucky miała stanowić historyczny punkt zwrotny. Był to pierwszy z ponad tysiąca dwustu podobnych pozwów, w których amerykańskie szkoły oskarżają korporacje o celowe projektowanie platform w sposób maksymalizujący uzależnienie.

Władze okręgu domagały się 60 milionów dolarów odszkodowania na sfinansowanie programów terapeutycznych, walkę ze stanami lękowymi, depresją oraz samookaleczeniami wśród uczniów, a także wymuszenia zmian w samej architekturze aplikacji. Choć proces miał rozpocząć się w połowie czerwca przed sądem federalnym w Kalifornii, wszystkie oskarżone podmioty – od właścicieli TikToka i Snapchata po YouTube’a i Instagrama – wolały uniknąć publicznej obrony swoich algorytmów i zawarły poufne ugody finansowe.

Iluzja bezpieczeństwa i kupowanie wizerunku

Strategia unikania sal sądowych przez Metę nie jest przypadkowa. Wcześniej korporacja wraz z Google przegrała głośny proces w Los Angeles, w którym ława przysięgłych przyznała 6 milionów dolarów zadośćuczynienia dwudziestoletniej kobiecie za zrujnowanie jej zdrowia psychicznego w dzieciństwie poprzez uzależniające mechanizmy aplikacji. W oficjalnych komunikatach firma Marka Zuckerberga zasłania się wprowadzonymi dwa lata temu narzędziami ochronnymi, takimi jak tak zwane konta dla nastolatków.

Rzeczywistość algorytmiczna wygląda jednak zupełnie inaczej. Niezależni badacze oraz sygnaliści, w tym były pracownik Mety Arturo Béjar, wprost wskazują, iż filtry te nie blokują skutecznie szkodliwych treści. Co więcej, organizacja śledząca przejrzystość w branży technologicznej, Tech Transparency Project, ujawniła niedawno, iż korporacja aktywnie opłacała internetowych twórców, aby ci publicznie chwalili skuteczność nowych zabezpieczeń. Takie działania dobitnie pokazują, iż Dolina Krzemowa jest w tej chwili bardziej skłonna płacić za sztuczne ocieplanie wizerunku i poufne ugody sądowe, niż dokonać fundamentalnej przebudowy swoich najbardziej dochodowych produktów.

Inwazja na prywatność w oprawkach Ray-Ban. Meta ignoruje rosnący gniew społeczny

Jeśli artykuł Rachunek za algorytmy. Meta i technologiczni giganci idą na ugodę z amerykańskimi szkołami nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału